– Bierzesz dziś samochód? – pyta rano.
– Metro biorę.
– Jutro? – dopytuje, żeby upewnić się, że dobrze usłyszał.
– Metro – powtarzam głośno i wyraźnie.
– Samochód, pytam, czy bierzesz.
Ta rozmowa prowadziła donikąd. Przysięgam.
Najwięcej treści kryje się w milczeniu, w niewypowiedzianych – z różnych powodów – słowach, w wypełnionych po brzegi przestrzeniach między wierszami. W nich właśnie mieści się esencja życia i prawdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz