czwartek, 6 listopada 2025

wyprowadzka

Bobasek zapowiedział wyprowadzkę. Deklarował początkowo, że nastąpi ona w nowym roku akademickim, czyli w październiku 2026 r. Pomyślałam: OK. Do tej pory na pewno oswoję się z myślą. Luz, dam radę. I co? Luz skończył się przedwczoraj, kiedy usłyszeliśmy, że spodziewany październik nastąpi w styczniu. Zakochał się chłopak, a tego nie przebije żaden mój argument. Zresztą nawet nie próbuję dyskutować. Niech żyje, niech cieszy się każdą chwilą spędzoną w towarzystwie bliskiej osoby, niech rozwija to, co w życiu najważniejsze. 

Z innej beczki: w naszym życiu pojawił się Gizmo, z którego imieniem jeszcze muszę się oswoić. Chciałam, by nazywał się Odyseusz, zdrobniale Odi, ale przegrałam w głosowaniu. Ostatecznie postanowiłam, że otrzyma dwa imiona. A co!

Swoimi wątpliwościami co do imienia podzieliłam się z Ziębuszką. W odpowiedzi przesłała mi historyjkę:

"Jak się wabi?", pyta weterynarz. "Kuma Petronela", odpowiada właścicielka jamniczki. "Ojej, to jak państwo ją wołacie?". "No jak to jak? Oczywiście, że Misia".

Zaplułam telefon! Serio!

Oto Srajdek, czyli Gizmo Odyseusz we własnej osobie!





Jeszcze więcej szczęścia w naszym domu 💖

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz