Tego utworu Agnieszki Osieckiej w wykonaniu Edyty Geppert słuchałam we wczesnej młodości. Miałam wówczas dwadzieścia lat z groszem i rozpoczęłam poszukiwania samej siebie. Próbowałam ułożyć w głowie minione zdarzenia, jakoś je przetrawić i uwolnić się od bólu przeszłości. Marzyłam wówczas o dobrym życiu, o stole w dużym pokoju, przy którym cała rodzina mogłaby spędzać wspólnie czas. Gdy patrzę na siebie i na to, co udało mi się osiągnąć z perspektywy czasu, niczego nie żałuję.
Żałować, że się kochało? Całym sercem?
Nigdy w życiu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz