Doszłam właśnie do wniosku, że przestrzeń między wierszami jest bardzo głęboka. Kiedy tworzyłam nazwę bloga, wyobrażałam sobie nieprzyzwoicie wąską szczelinę z utrudnionym dostępem. A tymczasem: niczym studnia pochłania wszystkie troski i zatrzymując je w sobie, uwalnia od zbędnego balastu. Uczucie ulgi nie do opisania.
Uśmiecham się do życia 😀
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz