Śluby zawsze bardzo mnie wzruszają. W momencie kulminacyjnym, gdy młoda para składa przysięgę, stoimy obok siebie, ja i M., i na nowo przeżywamy słowa, które kierowaliśmy do siebie wieki temu:
miłość, wierność, uczciwość i...
trwanie razem – dopóki nas śmierć nie rozłączy
Pomimo upływu lat są wciąż aktualne i wypowiedziałabym je bez zawahania w każdym momencie. U boku M. żyję jak pączek w maśle. Od pierwszej chwili naszego wspólnego życia czuję się z nim bezpiecznie i wiem, że w każdej sytuacji mogę na niego liczyć.
Kiedy braliśmy ślub, poczta kwiatowa dostarczyła nam ogromny bukiet czerwonych róż z karteczką w środku, na której widniał napis:
kochajcie się i zachowajcie do siebie szacunek
Bardzo mnie te słowa wtedy wzruszyły. I wzruszają do dziś. Z dwóch powodów. Po pierwsze stały się dla nas drogowskazem. Po drugie skierowała je do nas osoba, która z całego serca życzyła nam jak najlepiej – moja kochana Krysia.
Melduję: kochamy się do dziś i wzajemnie szanujemy.
my wtedy
i my dziś
Dochodzę do siebie po dwudniowym szaleństwie. Wybawiliśmy się za wszystkie czasy.
Nowożeńcy,
zachowajcie do siebie szacunek
i niech miłość prowadzi Was przez życie 💖💖💖


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz