niedziela, 3 marca 2019

definicja nieba

Ponieważ uczniowie ze szkoły, w której pracuję, mieli w tym tygodniu mniej lekcji niż zwykle, co wiązało się z odbywającymi się od poniedziałku do środy rekolekcjami, sumiennie przypominałam swoim klasom o konieczności udania się do kościoła zaraz po opuszczeniu szkoły. 
Pół żartem, pół serio. Jak to ja.

 Ale ja nie wierzę w Boga. Jestem ateistką  deklaruje stanowczo jedna z moich uczennic.

 Do kościoła chodzić trzeba, żeby dostać się do nieba - przytaczam jak mantrę maksymę zasłyszaną we wczesnym dzieciństwie na lekcji religii.

 Proszę pani, ja będę w niebie, jak zdam w tym roku z polskiego.

Matko bosko (!) i wszyscy święci, kto to dziecko uczy polskiego?

(3 kwietnia 2019)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz