– Szukałam ciepła w rzeczach martwych i istotach żywych – razu pewnego zagadnęła wiecznie zmarznięta Dusza – W dotyku obcych ludzi, zbliżając się do nich ukradkiem, w niezdarnym uścisku dłoni, który czasami aż bolał i mroził.
– I co? – zaciekawił się Rozum – Udało ci się je znaleźć?
– Nie dało się go kupić ani ukraść. Wciąż czułam chłód – ze smutkiem w głosie odparła Dusza. Potem nagle się rozpromieniła i dodała po krótkim namyśle – Znalazłam ciepło w objęciach bliskiej osoby.
– Hm… – uśmiechnął się Rozum – Może dotyk grzeje tylko wtedy, gdy naprawdę go chcesz.
(13 kwietnia 2022)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz